Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 12-18m. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 12-18m. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 marca 2014

Nawlekanka samoróbka :) DIY i prawie eko ;)

Uwielbiam przeglądać propozycje gier dla dzieci. Zainspirowałam się grą firmy Alexander - Nawlekaj nie czekaj. Ale brak funduszy i chęć zrobienia czegoś samemu (bardzo lubię gry home made) i z pomocą Agatki i Gagatkowego taty stworzyliśmy naszą wersję :)


Zaczęliśmy od zagniecenia ciasta solnego *. I długiej zabawy w lepienie :) idy już się znudziło rozwałkowałam ciasto i małą szklaneczką wycięłam kółka (żeby kuleczki miały mniej więcej tę samą wielkość). Kulki nabiłam na patyczki od szaszłyków (powiększając trochę dziurę) i wysuszyłam w piekarniku. Kolejnego dnia malowałyśmy je wspólnie z Agatką plakatówkami (kuleczki nabite na patyczki, patyczki końcami oparte o pudełko, tak że spokojnie malowałam całe). Kolejną noc schły.






Okazało się, że dziurki są zbyt małe, żeby przewlec przez nie sznurówkę. Myślałam i myślałam, kombinowałam, aż w końcu tata wymyślił. Na jednym końcu grubej nitki zawiązał guzik. Z patyczka do czyszczenia uszu urwał watki, przez środek przewlekł drugi koniec nitki, związał z tym co zastało na dole i gotowe (nie umiem opisać ;).





Najpierw Agata przewlekała sobie dowolnie. 
Następnie przygotowałam karty zadań. od 2 do 8 elementów. Losuje kartę i nawleka zgodnie ze schematem. Pilnuje, żeby schemat układała od lewej do prawej. 




Ćwiczy małą motorykę, myślenie analityczne i od razu mamy ćwiczenie zgodne z metodą krakowską.


P.S. Jutro u nas będzie zębowo i prawdopodobnie w końcu ruszymy z samogłoskami, bo spodziewamy się książeczek :) 

sobota, 20 kwietnia 2013

Zabawy wspierające rozwój mowy

Zgodnie z obietnicą dziś podaje konkretne przykłady zabaw wspierających mowę dziecka:

Zabawy są przeznaczone dla dzieci od mniej więcej 18 miesiąca do... ciężko powiedzieć, niektóre szybko się znudzą, inne będą atrakcyjne i dla trzy latka, w każdym razie post pisałam z myślą o dzieciach między półtora a dwa lata.

Jak się bawić, skoro dziecko nie słucha wyjaśnień? Ano prosto, baw się sama, a dziecko przyjdzie zaciekawione co robisz i zacznie Cię naśladować. Nie naciskaj, jeśli nie chce to nie ma sensu, to są zabawy, a nie ćwiczenia czy lekcje, a główną cechą zabawy jest dobrowolność ;)

1. Wszelkie zabawy ruchowe: wchodzenie, schodzenie po schodach, czworakowanie, kopanie piłki, wspinaczki, podskoki, wszystko to co malcowi przyjdzie do głowy (i jest bezpieczne). Zabawy do rytmu, taniec, zabawy z pokazywaniem. Agaty ulubiona - Mucha w mucholocie Aidy

2. Zabawy wspierające małą motorykę. Zwróćcie uwagę, że jak dziecko np. rysuje to mimowolnie wysuwa język, to dowód na to, że te dwa ośrodki w mózgu są ze sobą powiązane. Tutaj proponuje:
- rysowanie kredkami, farbami na różne sposoby np. oburącz, raz jedną ręką, raz drugą, kolorowanki,
- malowanie kredą po chodniku,
- Ciastolina/plastelina/masa solna/ciasto na pierogi - lepienie, ugniatanie...;
- klejenie;
- wrzucanie monet/guzików do skarbonki,
- wkładanie i wyjmowanie przedmiotów do woreczka
- nawlekanie koralików na sznureczki,
- przelewanie wody z kubeczka do kubeczka,
- przesypywanie kaszy łyżką z pojemnika do pojemnika.
- budowanie wieży z klocków, szeregowanie ich w pociąg

3.  Zabawy sensoryczne
- dotykanie różnych faktur (bawełna, jedwab, dżins, papier ścierny, guma...),
- dotykanie przedmiotów o różnej temperatrze,
- o różnej konsystencji (tu fajnie sprawdza się blw).
- masowanie dziecka różnymi masażerami,
- rysowanie w kaszy (na tacę rozsypujemy kaszę i dziecko palcem rysuje).

4. Zabawy wspierające koordynacje wzrokowo-ruchową:
- wyszukiwanie takiego samego przedmiotu jak na obrazku. Zaczynamy od np. 3 elementów. Ustawiamy 3 przedmiotu np. miś, łyżka, bębenek pokazujemy dziecku obrazek z misiem i prosimy o pokazanie, który z tych trzech przedmiotów to miś. Następnie dajemy 3 obrazki i 3 przedmioty i dziecko dopasowuje, powoli dodajemy po jednym obrazku i jednym przedmiocie (oczywiście nie wszystko jednego dnia ;)
- Memo - prosimy dziecko o wyszukiwanie dwóch takich samych elementów
- Puzzle - najprostsze zrobimy sami w domu - rozcinając obrazki na pół.

4. Zabawy kształtujące słych 
- tworzenie akompaniamentu do piosenek (bębenek, grzechotki);
- dopasowywanie odgłosów do obrazków - można w internecie znaleźć dźwięki zwierząt/przedmiotów do tego zrobić obrazki i dziecko wyszukuje wśród nich to co usłyszało.
- zachęcanie do powtarzania wyrazów dźwiękonaśladowczych
- wydawanie poleceń teatralnym szeptem

5. Zabawy logopedyczne:
- zabawy ze słomką i wodą: rurkę zbliżamy do powierzchni wody nie dotykając jej i dmuchamy, robiąc na jej powierzchni dziurkę; pojedyncze dmuchnięcie słomką zanurzoną w wodzie; dmuchanie z całych sił
- zdmuchiwanie świeczek
- dmuchanie na watę, piórko, bibułkę,
- zabawa w straszenie - pohukiwanie, dziwne miny, krzyki

- Jak kot pije mleczko? Język powinien być wysunięty jak najdalej, można regulować częstotliwość ruchu – głodny kot pije szybko, najedzony powolutku.
- Jak parska konik?
- Jaki ryjek ma świnka? – usta w Dziubek, wargi mocno do przodu, lekko uchylone
- Jaką buzie ma wielbłąd? – zakładamy górną wargę na dolną
- Jaką buzie ma małpka? – zakładamy dolną wargę na górną
- Jak ziewa hipopotam? – ziewamy najszerzej jak się
- naśladowanie chomika - wypełnianie policzków powietrzem
- naśladowanie mlaskania, chrapania, cmokania, parskania

6. Zabawy z książką - najlepsze do rozwijania mowy dziecka są te najprostsze - jednoobrazkowe. Pytamy dziecko: co to? jeśli nie odpowie, odpowiadamy za nie. Sprawdzą się też książeczki, w których nie dzieje się za dużo, tzn. opis obrazka zmieści się w jednym zdaniu, np. chłopiec je. Również pytamy co robi chłopiec?
Bardzo przydatne wydają się być te z serii o Maksie, a także Basi i Franku.
Jeśli dziecko nie przepada za książeczkami, pokaż mu album ze zdjęciami swoimi, taty, babci i oczywiście jego samego. Najlepiej wywołać właśnie te, na których widać proste czynności, kiedy np. dziecko śpi, je itd.

8. NAJWAŻNIEJSZE co można zrobić, żeby wspierać rozwój dziecka to dać mu dużo miłości, ciepła i akceptacji. Wspierać jego rozwój bez nacisku. Nie powtarzać jak zdarta płyta: powiedz to, powiedz tamto. Bo to tylko blokuje dziecko. I przytulać i kochać do upadłego :)

poniedziałek, 18 marca 2013

Farby do malowania palcami

Pierwsze próby z farbami już dawno za nami. Nie pamiętam w jakim wieku robiłyśmy pierwsze próby. Około roku chyba zakupiłam farby do malowania palcami. O takie:


Koszt niewielki. Mniej niż 10 zł na pewno.
Konsystencje mają dziwną, oleistą. Zapach mają neutralny, smak obrzydliwy, gorzki, skutecznie zniechęca do zjedzenia całego pojemniczka farby.
Wrażenia córki: z jej miny można było wyczytać: "ratunku moje ręce są brudne". Niewypał. Agatka nie chciała mieć brudnych rączek.
W okolicach Bożego Narodzenia wyciągnęłam je po raz kolejny. Produkowałyśmy bombki. Powycinałam spore koła i dałam do ozdabiania:


Rezultat był podobny. Mama w farach po pachy, Agata podobnie, różnica taka, że ja nie miałam nic przeciwko, natomiast córka nie była zadowolona z powodu uciapania.

Nie wiem czy kupię jeszcze kiedyś takie farby. Dziwne w malowaniu, o wiele lepiej sprawdziły się u nas akwarele. Ale może te nasze były słabej jakości?