Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

Podoba mi się... - listopadowe znalezione w sieci

Nowy cykl (mam nadzieję, że co miesięczny ;). Jestem uzależniona od oglądania różnych dzieciowych sklepów, księgarni itp. żałuje, że mój portfel nie jest bez dna, a mieszkanie z gumy...

W tym miesiącu wpadło mi w oko:

- nowa seria puzzli dla maluszków od Trefla - Baby fun W wersji 6 i 8 elementowej. Z postaciami z bajek (Kubuś Puchatek, Kucyki, Minnie, Peppa), a także ze zwierzętami znanymi z zabawek Fisher Price. Układa je się w ramce. Cena na czytam.pl to niecałe 10 zł za obrazek. Warte uwagi dla dzieciaków w okolicy 2 urodzin.
  1. źródło:merlin.pl

- znów Trefl i seria Mały Odkrywca - 12 rodzajów - tutaj są opisane wszystkie klik. Mnie najbardziej zaciekawiły zestawy: Zawody, Co i gdzie, Pory roku. Na czytam.pl ok. 14 zł za pudełko.
źródło: eduksiegarnia.pl

- gra zręcznościowa Skaczące żabki od Mattel. Bardzo się podobała mężowi, więc jest wysoko na liście prezentów mikołajkowo-świątecznych. Gra polega na umieszczeniu żabek na ruszającym się drzewie. Cena na allegro ok. 80 zł

źródło:megadyskont.pl

- i jeszcze jedna gra Magnetyczny kuferek - twarze od Janod. Piękna rzecz. Układamy wg wzoru albo wg widzimisie. Dzięki magnesom sprawdziłaby się w podróży. Cena dość wysoka ok. 85 zł.
źródło: fabrykawafelków.pl


czwartek, 6 marca 2014

Nawlekanka samoróbka :) DIY i prawie eko ;)

Uwielbiam przeglądać propozycje gier dla dzieci. Zainspirowałam się grą firmy Alexander - Nawlekaj nie czekaj. Ale brak funduszy i chęć zrobienia czegoś samemu (bardzo lubię gry home made) i z pomocą Agatki i Gagatkowego taty stworzyliśmy naszą wersję :)


Zaczęliśmy od zagniecenia ciasta solnego *. I długiej zabawy w lepienie :) idy już się znudziło rozwałkowałam ciasto i małą szklaneczką wycięłam kółka (żeby kuleczki miały mniej więcej tę samą wielkość). Kulki nabiłam na patyczki od szaszłyków (powiększając trochę dziurę) i wysuszyłam w piekarniku. Kolejnego dnia malowałyśmy je wspólnie z Agatką plakatówkami (kuleczki nabite na patyczki, patyczki końcami oparte o pudełko, tak że spokojnie malowałam całe). Kolejną noc schły.






Okazało się, że dziurki są zbyt małe, żeby przewlec przez nie sznurówkę. Myślałam i myślałam, kombinowałam, aż w końcu tata wymyślił. Na jednym końcu grubej nitki zawiązał guzik. Z patyczka do czyszczenia uszu urwał watki, przez środek przewlekł drugi koniec nitki, związał z tym co zastało na dole i gotowe (nie umiem opisać ;).





Najpierw Agata przewlekała sobie dowolnie. 
Następnie przygotowałam karty zadań. od 2 do 8 elementów. Losuje kartę i nawleka zgodnie ze schematem. Pilnuje, żeby schemat układała od lewej do prawej. 




Ćwiczy małą motorykę, myślenie analityczne i od razu mamy ćwiczenie zgodne z metodą krakowską.


P.S. Jutro u nas będzie zębowo i prawdopodobnie w końcu ruszymy z samogłoskami, bo spodziewamy się książeczek :) 

wtorek, 4 marca 2014

Lody. Ciasteczka. Gry z serii "Kola Mądrala Bawi i Uczy" Trefl

Ostatnio było naukowo. Więc czas na trochę rozrywki :)

Swego czasu, a dokładnie przed świętami, w  Biedronce pojawiły się gry firmy Trefl z serii Koala Bawi i Uczy. W dwupakach i za bardzo fajną cenę 20 zł. (później wyprzedawali po 12 zł, ach głupia że nie wzięłam innych).
W każdym razie kupiłam i schowałam (jakoś mi się wydawała, że 2,5 letnia Agatka będzie za mała). Ale nie wytrzymałam i po świętach dałam (co by nie wszystko na raz).

Do rzeczy. W kolorowym pudełku dostajemy dwie gry - Ciasteczka i Lody (patrzyłam na stronie Trefla, nie ma dwupaków, nie mogłam też znaleźć Ciasteczek pojedynczo, Lody są).

Pudełko wygląda tak:
źródło:tablica.pl - nasze nie nadaje się do zdjęć ;)


Obie gry oznakowane są jako 3+, dla 2-4 graczy i czas rozgrywki ok. 10-20 minut.

1. Ciasteczka
Nasz hit. Gramy codziennie. W zestawie otrzymujemy 4 tekturki babeczke i 5 tekturek innych ciasteczek. Z jednej strony jest obrazek słodkości z drugiej lista składników. Zadaniem gracza jest wyszukiwanie pośród żetonów (40 sztuk) odpowiedniego składnika. Wszystkie elementy wykonane są z grubej i trwałej tektury.


Moim zdaniem gra nadaje się dla młodszego dziecka (spokojnie dla 2,5 latka), na początku trochę modyfikowaliśmy grę i nie odwracaliśmy kartoników ze składnikami do góry dnem. Uczyliśmy się w ten sposób zasad i kolejności grania, tj. najpierw Agatka, potem mama, potem tata i dopiero znów Agatka. Po jakimś czasie zaczęliśmy grać tak jak w instrukcji (no prawie ;) 
Szczerze polecam jako jedną z pierwszych gier planszowych dla dzieci.



2. Lody 
Ta gra jest zdecydowanie trudniejsza. W zestawie znajdziemy 4 planszetki rożków, 8 tekturowych lodówi 36 żetonów gałek. Naszym zadaniem jest odszukać wśród żetonów, gałek o takich samych kolorach na wzorze. Jakość wykonania tak jak powyższej, bardzo dobra.  Uczy rozpoznawania kolorów.



Tak jak w przypadku Ciasteczek początkowo bawiłyśmy się w dobierankę, teraz już ćwiczymy pamięć z zakrytymi obrazkami. Jednak nie gramy jeszcze zupełnie zgodnie z instrukcją :)
Ciężko mi ocenić tę grę. Nie jest tak fajna jak Ciasteczka, nie wzbudziła w Gagatce takiego entuzjazmu.
Co do wieku to moim zdaniem będzie dobra dla dziecka w okolicach 3 urodzin. 


Plusem obu gier są bardzo proste zasady. Można je traktować jako wstęp do wspaniałego świata planszówek, dzięki nim łatwo nauczyć dziecko kolejności wykonywania ruchów, rozgrywka nie trwa długo, w sam raz dla możliwości koncentracyjnych 2,5-3 latka. Do tego bardzo dobra jakość, przystępna cena. Na pewno sięgniemy jeszcze po inne gry z tej serii.  

Dopisek: dwupaki widuję czasem w Textil Markecie i w Pepco po 19 zł.